Zjawisko to należałoby zlikwidować, bez szkody zresztą dla piwoszy,
którzy o kilka metrów dalej przecież mają kawiarenkę „Albatros”.
(„Trybuna Opolska”, 29
VIII 1968)
Zdawałoby się drobiazg: 125-gramowa kostka białego sera w kolorowym
opakowaniu z napisem „Imperial”. Zawiera ona 30 proc. tłuszczu w suchej masie i
ostatnio kosztuje 2 zł 30 gr. Jeszcze jednak kilka tygodni temu żaden z
klientów, którzy płacili za kostkę „Imperialu” 2 zł 60 gr. nie wiedział, że
płaci 30 groszy „haraczu” producentom towaru – spółdzielniom mleczarskim
Opolszczyzny. Z trzydziestogroszówek, w samym tylko Opolu, w ciągu 2 lat
uzbierało się pół miliona złotych. Jak do tego doszło?