niedziela, 14 czerwca 2015

Prasówka z przymrużeniem oka (9)

Ostatnio opolscy piwosze wprowadzili nowe zwyczaje. Ponieważ butelkowego piwa nie wolno pić w sklepach spożywczych, robią to na ulicy, w bezpośrednim sąsiedztwie tych placówek. Zaobserwowaliśmy taki obrazek przy ul. Strzelców Bytomskich. Piwosze zasiadają na murku, okalającymi MDK, naprzeciw sprzedającego piwo sklepu spożywczego. Czasami trudno jest wskutek tego przejść wąskim chodnikiem, nie mówiąc już o tym, że widok taki nie jest bynajmniej budujący dla licznie odwiedzającej MDK młodzieży.

Zjawisko to należałoby zlikwidować, bez szkody zresztą dla piwoszy, którzy o kilka metrów dalej przecież mają kawiarenkę „Albatros”.

(„Trybuna Opolska”, 29 VIII 1968)


środa, 10 czerwca 2015

Prasówka z przymrużeniem oka (8)



Paradoks, smutna rzeczywistość. Wobec braku buteleczek do karmienia niemowląt, kierownictwo Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Opolu zmuszone było zwrócić się z apelem do mieszkańców Opola o dostarczanie małych buteleczek (ćwiartki i setki) na portiernię szpitala w Opolu przy Pl. Armii Czerwonej 11.

Czy ten fakt nic nie mówi naszym „specom” od zaopatrzenia?
(„Trybuna Opolska”, 26 XI 1958)

wtorek, 9 czerwca 2015

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Prasówka z przymrużeniem oka (7)



Zdawałoby się drobiazg: 125-gramowa kostka białego sera w kolorowym opakowaniu z napisem „Imperial”. Zawiera ona 30 proc. tłuszczu w suchej masie i ostatnio kosztuje 2 zł 30 gr. Jeszcze jednak kilka tygodni temu żaden z klientów, którzy płacili za kostkę „Imperialu” 2 zł 60 gr. nie wiedział, że płaci 30 groszy „haraczu” producentom towaru – spółdzielniom mleczarskim Opolszczyzny. Z trzydziestogroszówek, w samym tylko Opolu, w ciągu 2 lat uzbierało się pół miliona złotych. Jak do tego doszło?

sobota, 6 czerwca 2015

Fotografia z historią w tle (1)

Eryk Polański (l.), Stanisław Żrałka (p.)

Zdjęcie zrobione w słynnym lokalu „Staromiejska” (centrum Opola) z jej gospodarzem, gawędziarzem nie z tej planety – Stanisławem Żrałką (popularnym panem „Stasiem”) oraz wieloletnim działaczem sekcji piłkarskiej Odry Opole – Erykiem Polańskim.

Prasówka z przymrużeniem oka (6)


Od pierwszego czerwca wprowadzony został na PKP nowy letni rozkład jazdy. W związku z tym jedna krytyczna uwaga dotycząca połączenia pociągów na trasie Głubczyce – Opole.

Otóż w nowym rozkładzie godziny odjazdów pociągów z Głubczyc ustalono w ten sposób, iż ludzie dojeżdżający do pracy z Głubczyc będą mogli przyjeżdżać do Opola dopiero o 10.41. Wcześniejszego połączenia nie ma. Jest wprawdzie pociąg z Głubczyc wyjeżdżający o godz. 4.18, przyjeżdża od jednak do Baborowa o godzinie 4.42. Tymczasem pociąg z Baborowa do Kędzierzyna odjeżdża o 3 minuty wcześniej (4.39), a więc pasażerowie pociągu głubczyckiego nie mają już dalszego połączenia.

Czy naprawdę nie można było ułożyć nowego letniego rozkładu jazdy bez utrudniania i komplikowania połączeń na niektórych trasach? A może da się wprowadzić jeszcze do rozkładu jakieś korekty i poprawki?
(„Trybuna Opolska”, 4 VI 1958)